Głos rozsądku
Ku przestrodze
Statystyki to tylko liczby. Za każdym promilem kryje się człowiek, złamana kariera lub tragedia, której można było uniknąć. Przeczytaj i nie bądź kolejnym rozdziałem.
"To miało być tylko 2 kilometry"
"Czułem się dobrze. Wypiliśmy z kolegą po dwa piwa. Myślałem: 'przecież to osiedlowa droga, o tej porze nikt nie chodzi'. Na zakręcie wyniosło mnie na krawężnik, uderzyłem w latarnię. Nikomu nic się nie stało, ale policja była na miejscu w 3 minuty. Straciłem prawo jazdy, pracę w transporcie i szacunek rodziny. Od roku spłacam kredyt na grzywnę. Nie warto."
T
Tomek, 32 lata
Były kierowca zawodowy
"Pozorna trzeźwość poranka"
"Piłam do północy, rano o 8:00 czułam się trzeźwa – zero bólu głowy. Rutynowa kontrola 'trzeźwy poranek'. Wynik: **0.32 promila**. Szok. Nigdy nie pomyślałabym, że wciąż to mam w sobie. 2500 zł kary i zakaz prowadzenia na pół roku. Dowożenie dzieci do szkoły i na treningi stało się logistycznym koszmarem. Wstyd przed sąsiadami był najgorszy."
A
Ania, 39 lat
Matka dwójki dzieci
"Utracone marzenia o wojsku"
"Wróciłem z osiemnastki autem. Nie byłem pijany, ale 'wstawiony'. Myślałem, że jestem panem świata. Zarysowałem trzy auta na parkingu. Ktoś wezwał patrol. Wynik: 0.7 promila. Jako osoba karana za przestępstwo umyślne, straciłem szansę na pracę w służbach mundurowych. Jedna noc przekreśliła lata przygotowań do wymarzonego zawodu."
⚠️ Konfiskata to nie żart
"Zawsze uważałem, że mam 'mocną głowę'. Zatrzymali mnie z wynikiem 1.6 promila. Nowy samochód, wzięty w leasing pół roku temu, został zabezpieczony przez policję. Sąd orzekł przepadek równowartości auta. Straciłem narzędzie pracy i oszczędności życia. To najdroższy drink w moim życiu."
— Marek, 45 lat (przedsiębiorca)
Chcesz podzielić się swoją historią?
Twoje doświadczenie może być tym jednym głosem, który powstrzyma kogoś przed błędem. Gwarantujemy 100% anonimowości.
Wyślij historię anonimowo